Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprecyzował wynikające z prawa Unii wymogi dotyczące rozliczenia kredytu walutowego, który jest nieważny z powodu nieuczciwych warunków umownych. Zgodnie z wyrokiem TSUE z 10 września 2026 r. – C‑510/25, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG co do zasady nie stoją na przeszkodzie takiej wykładni prawa krajowego przez sąd, zgodnie z którą wzajemne roszczenia restytucyjne konsumenta i banku są potrącane z urzędu.
Spór dotyczący rozliczenia kredytu walutowego
Płatności w złotych i frankach szwajcarskich
30 września 2005 r. dwoje konsumentów zawarło z bankiem umowę kredytu hipotecznego denominowanego we frankach szwajcarskich. 26 października 2005 r. bank wypłacił kredyt w kwocie 229 685,50 polskich złotych. Odpowiadało to wówczas około 54 275 euro.
W wykonaniu umowy kredytobiorcy dokonywali płatności w dwóch różnych walutach. Łącznie przekazali 296 613,33 złotych, czyli około 70 000 euro, oraz 50 579,63 franków szwajcarskich, co odpowiadało około 55 800 euro.
Konsumenci uznali umowę za nieważną z powodu zawartych w niej postanowień, które uważają za nieuczciwe; sąd krajowy musi dopiero zbadać, czy postanowienia te rzeczywiście mają nieuczciwy charakter i czy w związku z tym umowa jest nieważna. 29 listopada 2021 r. wystąpili do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o zawezwanie banku do próby ugodowej oraz o zwrot kwot uiszczonych na podstawie umowy. Posiedzenie z 22 lutego 2022 r. nie doprowadziło do zawarcia ugody.
Następnie kredytobiorcy wystąpili do sądu o zwrot części dokonanych płatności. Ich żądanie obejmowało również kwoty z okresu, w którym suma ich świadczeń nie osiągnęła jeszcze wysokości wypłaconego kapitału kredytu. W ich ocenie roszczenie o zwrot stało się wymagalne 23 lutego 2022 r., ponieważ poprzedzające je posiedzenie należało uznać za wezwanie do zapłaty w rozumieniu polskiego Kodeksu cywilnego.
Bank wniósł o oddalenie powództwa i obciążenie kosztami postępowania. Twierdził między innymi, że umowa kredytu jest ważna.
Ogłoszenie wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym
Sąd Okręgowy w Warszawie skierował 28 lipca 2025 r. do TSUE wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym. Został on opublikowany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, seria C, z 27 października 2025 r. pod numerem C/2025/5574.
Dwa różne modele rozliczeń w prawie polskim
Przedmiotem postępowania były dwa podejścia reprezentowane w polskim orzecznictwie w odniesieniu do rozliczenia nieważnej umowy kredytu – przy czym w postępowaniu głównym bank kwestionował jej nieważność, a Sąd Okręgowy w Warszawie musi ją dopiero zbadać.
Teoria dwóch kondykcji
Zgodnie z teorią dwóch kondykcji powstają dwa niezależne od siebie roszczenia restytucyjne. Każda ze stron umowy może domagać się zwrotu spełnionego przez siebie świadczenia, które ze względu na nieważność umowy było nienależne.
Roszczenie jednej strony istnieje niezależnie od tego, czy z tytułu obowiązku zwrotu otrzymanego świadczenia jest ona jednocześnie dłużnikiem drugiej strony. Roszczenie konsumenta oraz roszczenie banku o zwrot kapitału kredytu są zatem początkowo rozpatrywane oddzielnie.
Teoria salda
Teoria salda prowadzi natomiast do bezpośredniego zestawienia świadczeń obu stron. Zgodnie z nią płatności konsumenta podlegają zwrotowi jedynie w zakresie, w jakim ich łączna wysokość przekracza kapitał wypłacony przez bank.
Zgodnie z wyjaśnieniami Sądu Okręgowego w Warszawie model ten zakłada, że sąd z urzędu potrąca wzajemne wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Oświadczenie jednej ze stron o potrąceniu nie byłoby zatem konieczne. W rezultacie pozostałaby tylko wierzytelność przysługująca tej stronie umowy, której roszczenie jest wyższe.
Od 2019 r. polski Sąd Najwyższy opowiadał się w szczególności za teorią dwóch kondykcji, ponieważ nie dostrzegał w polskim prawie podstawy dla teorii salda. Jednak po wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C‑396/24 w niektórych orzeczeniach Sądu Najwyższego przyjęto, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG może uzasadniać zastosowanie teorii salda.
Unijne ramy prawne ochrony konsumentów
Brak związania nieuczciwymi warunkami umownymi
Art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG wymaga, aby nieuczciwe warunki w umowach zawieranych między przedsiębiorcami a konsumentami nie były wiążące dla konsumenta. Umowa pozostaje wiążąca dla obu stron na tych samych zasadach, jeżeli może nadal obowiązywać bez nieuczciwych postanowień.
Zgodnie z art. 7 ust. 1 dyrektywy państwa członkowskie muszą zapewnić odpowiednie i skuteczne środki mające na celu położenie kresu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. TSUE wywodzi z tego dwa zasadnicze cele:
-
Należy przywrócić równość stron umowy, naruszoną przez nieuczciwy warunek.
-
Przedsiębiorcy muszą być zniechęcani do wprowadzania nieuczciwych postanowień do umów konsumenckich.
Bezskuteczność warunku, na podstawie którego dokonano płatności bez podstawy prawnej, musi zatem co do zasady prowadzić do ich zwrotu. Skutek ten występuje również wtedy, gdy dany warunek nie tylko sam nie wiąże konsumenta, lecz także prowadzi do nieważności całej umowy.
Autonomia proceduralna państw członkowskich
Prawo Unii nie reguluje ani wszystkich procedur kontroli nieuczciwych warunków umownych, ani w sposób wyczerpujący skutków ich bezskuteczności. W braku szczególnych uregulowań unijnych właściwe zasady proceduralne określają zatem państwa członkowskie.
Ta krajowa swoboda regulacyjna jest ograniczona przez dwie zasady. Przepisy nie mogą traktować roszczeń opartych na prawie Unii mniej korzystnie niż porównywalnych roszczeń krajowych. Ponadto nie mogą czynić wykonywania praw gwarantowanych przez prawo Unii praktycznie niemożliwym ani nadmiernie utrudnionym.
TSUE wyjaśnił zatem, że dyrektywa 93/13/EWG nie narzuca polskim sądom ani teorii salda, ani teorii dwóch kondykcji. Wybór między tymi podejściami należy do sądów krajowych, o ile w każdym przypadku zachowany zostanie wymagany przez prawo Unii poziom ochrony konsumenta.
Potrącenie z urzędu nie jest wymagane przez prawo Unii
Dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie do ustanowienia skutecznych zasad dochodzenia przez konsumenta roszczenia o zwrot świadczenia. Zdaniem TSUE co do zasady nie wynika z tego jednak obowiązek dokonania rozliczenia poprzez potrącenie przeprowadzone z urzędu.
Z drugiej strony prawo Unii nie zakazuje takiego rozwiązania. Sąd krajowy może co do zasady z urzędu potrącić wzajemne wierzytelności, jeżeli prawo krajowe przyznaje mu takie uprawnienie i zachowane zostaną obowiązujące wymogi proceduralne.
Sąd Okręgowy w Warszawie wskazał jednak, że polskie prawo dopuszcza potrącenie wyłącznie z inicjatywy jednej ze stron i po spełnieniu określonych przesłanek. Należy do nich złożenie drugiej stronie oświadczenia o potrąceniu. To polski sąd musi ocenić, czy mimo to prawo krajowe dopuszcza w konkretnym postępowaniu dokonanie potrącenia przez sąd.
Granice i skutki potrącenia
Zwrot różnicy i odsetki za opóźnienie
W przypadku potrącenia wzajemnych roszczeń stronie posiadającej wyższą wierzytelność pozostaje roszczenie w wysokości różnicy. Jeżeli płatności konsumenta przekraczają wypłacony kapitał kredytu, może mu zostać zasądzona nadwyżka.
W celu zachowania restytucyjnego i odstraszającego skutku dyrektywy sąd krajowy musi ponadto zapewnić konsumentowi możliwość żądania odsetek za opóźnienie od części jego płatności przekraczającej kapitał kredytu. Zdaniem TSUE, z zastrzeżeniem ustaleń Sądu Okręgowego, warunek ten jest prawdopodobnie spełniony w postępowaniu głównym. Bank zasadniczo przyznał, że od nadwyżki można żądać odsetek od dnia następującego po wezwaniu do zapłaty, do którego doszło wskutek próby ugodowej.
Rozliczenie musi jednocześnie dotyczyć obu stron umowy. Przedsiębiorca nie może jednak żądać od konsumenta świadczenia wykraczającego poza zwrot wypłaconego kapitału oraz ustawowe odsetki za opóźnienie naliczane od chwili wezwania do zapłaty. Z drugiej strony skutek restytucyjny nie może prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia konsumenta.
Brak wynagrodzenia za korzystanie z kapitału
Z zastrzeżeniem ustawowych odsetek za opóźnienie bank nie może żądać dodatkowego wynagrodzenia za to, że konsument mógł korzystać z kapitału kredytu. Zdaniem TSUE opóźnienie postępowania nie przynosi zatem bankowi korzyści. Przedłużenie sporu prowadziłoby raczej do wydłużenia okresu, w którym bank nie może uzyskiwać dochodów z udostępnionego kapitału.
Powstanie roszczenia restytucyjnego banku
Sąd Okręgowy wskazał ponadto na możliwość, że potrącenie z urzędu mogłoby wyeliminować ryzyko przedawnienia po stronie banku. TSUE podkreślił w tym względzie, że powstanie wzajemnych roszczeń restytucyjnych zakłada uprzednie stwierdzenie nieważności umowy.
Dopóki konsument nie kwestionuje ważności umowy kredytu, bank nie posiada roszczenia restytucyjnego, które mogłoby ulec przedawnieniu. Kwestii przedawnienia nie można zatem oceniać w oderwaniu od uprzedniej nieważności umowy.
Koszty postępowania nie mogą pozbawiać praw konsumenta skuteczności
Potrącenie może prowadzić do częściowego oddalenia żądania konsumenta dotyczącego zwrotu wszystkich płatności. Zgodnie z prawem krajowym mogłoby to skutkować obciążeniem go całością lub częścią kosztów postępowania.
TSUE uwzględnił jednak również fakt, że potrącenie może pozwolić uniknąć kolejnego postępowania dotyczącego zwrotu kapitału kredytu. Prowadzenie kilku postępowań mogłoby powodować dodatkowe koszty, a tym samym być sprzeczne z interesami konsumenta.
Rozdział kosztów co do zasady należy do autonomii proceduralnej państw członkowskich. Nie może być jednak ukształtowany w sposób zniechęcający konsumentów do dochodzenia przed sądem stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umownego i uznania go za niemożliwy do zastosowania. Sąd Okręgowy musi zatem zbadać, czy polskie przepisy dotyczące kosztów można interpretować zgodnie z dyrektywą.
Szczególne trudności związane z wieloma walutami
W postępowaniu głównym kapitał został wypłacony w złotych, natomiast kredytobiorcy spełniali świadczenia częściowo w złotych, a częściowo we frankach szwajcarskich. Sąd Okręgowy uznał, że może to stanowić przeszkodę dla potrącenia, ponieważ polski Kodeks cywilny wymaga jednorodzajowości wzajemnych świadczeń.
Bank powołał się natomiast na krajowe przepisy dotyczące przeliczania kwot w walutach obcych na złote. TSUE nie rozstrzygnął tej kwestii. Polski sąd musi ocenić, czy prawo krajowe pozwala na potrącenie z uwzględnieniem wszystkich płatności w obu walutach, zapewniając przy tym wymagany skutek restytucyjny.
Wola konsumenta pozostaje rozstrzygająca
Ochrona ustanowiona przez dyrektywę nie działa wbrew woli konsumenta. Po otrzymaniu należytych informacji konsument może zrezygnować z powoływania się na nieuczciwy i niewiążący charakter warunku. W ten sposób może jednocześnie uniknąć nieważności całej umowy.
Jeżeli sąd zamierza połączyć stwierdzenie nieważności umowy z potrąceniem wzajemnych roszczeń z urzędu, musi wcześniej w sposób obiektywny i wyczerpujący poinformować konsumenta o możliwych skutkach prawnych. Jest to szczególnie konieczne, gdy nieważność całej umowy może skutkować powstaniem roszczeń restytucyjnych banku.
Jeżeli należycie poinformowany konsument nie sprzeciwi się stwierdzeniu nieważności umowy, późniejsze potrącenie dokonane przez sąd nie narusza zdaniem TSUE ani jego woli, ani zasady kontradyktoryjności postępowania.
TSUE nie ustanawia wiążącego modelu rozliczeń
Trybunał nie opowiedział się za żadnym konkretnym modelem. Również jego wyrok w sprawie C‑396/24 nie przyznał ogólnego pierwszeństwa ani teorii salda, ani teorii dwóch kondykcji. Zakwestionowano w nim jedynie możliwość żądania przez bank zwrotu całej nominalnej kwoty kapitału kredytu niezależnie od dokonanych już spłat i kwoty pozostałej do zapłaty.
W sprawie C‑510/25 TSUE stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG co do zasady nie stoją na przeszkodzie takiej wykładni prawa krajowego przez sąd, zgodnie z którą:
-
sąd z urzędu potrąca wzajemne wierzytelności konsumenta i banku,
-
konsument otrzymuje jedynie tę część swoich płatności, która przekracza wypłacony kapitał, oraz
-
od tej nadwyżki zasądzane są odsetki za opóźnienie.
Warunkiem pozostaje, aby prawo krajowe dopuszczało takie potrącenie, przestrzegane były jego wymogi proceduralne, a ochrona konsumenta nie została osłabiona ani praktycznie pozbawiona skuteczności.
Pozwany bank interpretuje orzeczenie – zgodnie ze swoim stanowiskiem – w ten sposób, że przy takim rozliczeniu na rzecz konsumenta może zostać zasądzona jedynie kwota przekraczająca wypłacony kapitał wraz z należnymi od niej odsetkami za opóźnienie. Zgodnie z tą wykładnią konsumentowi nie przysługują odsetki, dopóki dokonane przez niego spłaty są niższe niż otrzymany kapitał. Polski Rzecznik Finansowy podkreśla natomiast, że TSUE nie dokonał wiążącego wyboru żadnego z dwóch modeli rozliczeń; decydujące znaczenie ma w szczególności to, że potrącenie nie może naruszać ochrony konsumenta gwarantowanej przez dyrektywę 93/13/EWG.
Znaczenie dla praktyki prawa umów
Orzeczenie pozostawia sądom krajowym swobodę w zakresie rozliczania nieważnych umów kredytu konsumenckiego. Swoboda ta kończy się tam, gdzie dochodzi do naruszenia skutku restytucyjnego, skutku odstraszającego wobec stosowania nieuczciwych warunków lub skutecznego dochodzenia praw konsumentów.
O kosztach poniesionych przez strony postępowania głównego rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Warszawie, ponieważ postępowanie prejudycjalne stanowi część nadal zawisłego przed nim i niezakończonego prawomocnie sporu dotyczącego ważności umowy. Wydatki poniesione przez pozostałych uczestników w związku z przedstawieniem uwag TSUE nie podlegają zwrotowi.
Rozliczenie nieważnych umów może rodzić złożone kwestie wymagające rozgraniczenia, w szczególności w przypadku wzajemnych roszczeń pieniężnych, walut obcych i odsetek za opóźnienie. MTR Legal Rechtsanwälte doradza przedsiębiorstwom, inwestorom i osobom prywatnym w odpowiednich kwestiach z zakresu prawa umów. Więcej informacji można znaleźć na stronie doradztwo prawne w zakresie prawa bankowego.